Czy warto kierować się oznaczeniami „Fair trade” w przypadku zakupów odzieżowych?

Logo „Fair trade” jest coraz popularniejszym symbolem wykorzystywanym do promowania firm, które włączyły się w promocję zachowań etycznych w handlu i produkcji nie wykorzystując nieuczciwie taniej siły roboczej z biednych państw. Takie przynajmniej są założenia, jednak realizacja wychodzi nieco inaczej. Często okazuje się, że firma szczyci się na przykład wspieraniem uczciwego biznesu w Chinach poprzez płacenie uczciwych stawek robotnikom, podczas gdy tak naprawdę dana firma nawet nie prowadzi produkcji w tym kraju. Często nawet nie dowiemy się tego, dlatego warto podchodzić z rezerwą do takich deklaracji firm, dla których liczy się tylko i wyłącznie zysk, często zresztą towary sprzedawane przez firmy sygnujące to porozumienie są droższe niż inne, a jako wytłumaczenie stosowany jest właśnie wyższy koszt produkcji, a w rzeczywistości całość przychodu jest zabierana jak zawsze przez firmę. Oczywiście można kierować się tym logiem, jednak musimy być świadomi, że nasze pieniądze trafią i tak tam, gdzie zwykle.

Ile wynosi koszt produkcji markowych ubrań?

Kupując ubrania, zwłaszcza markowe, możemy zastanawiać się, ile one tak naprawdę powinny kosztować. Oczywiście mamy wolny rynek i ceny mogą być kształtowane dowolnie, jednak płacąc na przykład dwieście złotych za prosta bluzkę możemy się nieco zastanowić, czy prosty kawałek materiału naprawdę jest tyle wart. Prawdziwe koszty produkcji to często ułamek sumy, której płacimy, przykładowo, koszt produkcji jednej bluzki w nawet niekoniecznie Chinach, ale w dowolnym kraju azjatyckim wynosi nawet mniej niż w przeliczeniu pięć złotych. Do tego jednak dochodzą znaczne koszty transportu, marketingu, utrzymania salonów czy sklepów, więc tak naprawdę koszt dla sieci jest większy, często jednak jest to nawet mniej niż jedna czwarta sumy, którą płacimy w sklepie. Warto o tym pamiętać kupując ubrania, których największa wartość leży w firmowym nadruku, czy też logo sklepu, co prawda decyzja należy wyłącznie  do nas, jednak dobrze wiedzieć, ile tak naprawdę warte jest to, na co wydajemy nasze ciężko zarobione pieniądze.

Wycieczka zagraniczna połączona z zakupami

Wyjeżdżając nawet na krótką wycieczkę za granice bardzo łatwo zauważyć, że często praktycznie wszystko różni się od otoczenia, z którym mamy kontakt codziennie. Różnice takie widoczne są zwłaszcza w przypadku ubrań, które często nawet nie tylko są tańsze za granicą niż w kraju, ale zdarza się, że znajdziemy tam modele i kroje, które różnią się zupełnie od tego, co znajdziemy w kraju, więc może to być jedyna okazja do ich kupna. Warto poświęcić niewielką część urlopu i spędzić go w sklepach, aby przejrzeć dostępne ubrania. Może się okazać, że dzięki temu będziemy w stanie przywieźć nie tylko wspomnienia, ale także materialne elementy, które będą nam przypominać o urlopie w trakcie zwykłych, codziennych czynności, gdy nasi znajomi będą podziwiać nasze ubrania. Nawet jeśli nam na tym nie zależy, to może się okazać, że będziemy w stanie obkupić się w dobrej jakości ubrania za kwotę mniejszą, niż wydalibyśmy w kraju, dlatego warto przemyśleć tę możliwość.

Jak się tanio ubrać?

Obecne czasy są dość trudne pod kątem finansowym dla wielu osób, dlatego każdy stara się szukać jak największych oszczędności we wszelkich możliwych miejscach. Jednym z najprostszych sposobów jest zmniejszenie wydatków na ubrania, oczywiście pod warunkiem, że mamy w czym chodzić. Dobrym sposobem na uzupełnienie swojej garderoby niskim kosztem może być przejrzenie zawartości sklepów z odzieżą używaną, czy też z nową, ale z końcówkami serii. Ceny w takich miejscach są wielokrotnie niższe niż w przypadku zakupu fabrycznie nowych ubrań, a pomimo tego, że ciuchy te są używane, to często są one praktycznie jak nowe. Pozwala to na znaczne zmniejszenie kosztów, wymaga jedynie nieco większego wysiłku niż kupno nowych ubrań. Często zresztą poszukiwaniem takich okazji zajmują się ludzie, których stać na kupno nowych, drogich ciuchów, ale pomimo tego zajmują się takim polowaniem ze względu na emocje towarzyszące znalezieniu czegoś ciekawego, traktują to jak hobby.